Na przełęczy dość mocno wieje. Właśnie wschodzi słońce i niebo nabiera ładnych kolorków ;)
Jedziemy dalej. Zjeżdżamy w kierunku Walimia. Poniżej robimy fotkę w kierunku gór Wałbrzyskich.
Karkonoszy niestety nie widać. Zjeżdżamy zatem do Walimia i jedziemy w kierunku Rzeczki i Przełęczy Sokolej(755 m n.p.m.)
Niebo zasnuło się chmurami i zrobiło się jakoś tak szaro,ale warunki są całkiem fajne :) Kilka fotek z Przełęczy Sokolej.
| Ponad mgłę wystaje Góra Świętej Anny(647 m n.p.m.) w południowej części Nowej Rudy |
| Widok w kierunku Masywu Śnieżnika |
Następnie szybki zjazd do Sokolca i zaczynamy kolejny podjazd,tym razem na Przełęcz Jugowską. Po drodze oczywiście przerwa na sesję foto ;)
| Po środku kadru Szczeliniec Wielki |
| Kościół pw św.Katarzyny w Jugowie |
Przed 9 jesteśmy na Przełęczy Jugowskiej i obmyślamy dalszą trasę. Parkujemy samochód i postanawiamy iść szlakiem niebieskim na platformę widokową pod Kozią Równią. Po 15 minutach docieramy na platformę. Widoki zwalają z nóg :)
| Ponad chmurami widoczna Ślęża |
Widoki są tak fajne,że postanawiamy iść jeszcze na Wielką Sowę. Spokojnym tempem podążamy w kierunku Koziego Siodła. W między czasie niebo się wypogadza i świeci słońce,w taką pogodę to ja rozumiem :)
O godzinie 10 docieramy na szczyt Wielkiej Sowy.
| Wielka Sowa - 14.10.2016 |
Na początek podchodzimy na stok narciarski. Mgły już odrobinę zanikły,ale i tak jest fajnie :) Przez Ślężę fajnie przelewają się chmury.
Idziemy na wieżę widokową. Na wieży 40 minutowa sesja foto. Widoki całkiem fajne.
| W dali Ślęża |
| W dali ponad chmurami Góry Stołowe |
Karkonoszy i Sudetów Wschodnich nie widać,więc nie ma sensu dłużej siedzieć na wieży. W bufecie w wieży wypijamy po szklance gorącej czekolady i schodzimy powoli ze szczytu. Do domu docieramy po 13. Był to bardzo udany wypad :)
Dziękuję za uwagę,Pozdrawiam !
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz