Niestety znad gór nadciąga ulewa :/ Szybko jadę przez Włóki,by zdążyć się skryć na przystanku autobusowym przed ulewą. Na szczęście deszcz przechodzi bokiem,więc mogę jechać dalej. Szybki przejazd przez Tuszyn i Kiełczyn. W Kiełczynie odbijam na moment w lewo w kierunku miejscowości Książnica,skąd są ładne widoki w kierunku Sudetów Środkowych i Wschodnich. Po opadach deszczu robią się całkiem fajne warunki. Wykonuję kilka zdjęć :)
| W chmurach Wielka Sowa |
| Widok na Dzierżoniów |
W Sudetach Wschodnich widać,że jeszcze pada,ale z biegiem czasu się poprawia. Robię odwrót i jadę na Jędrzejowice. Tuż za Kiełczynem robię kolejną przerwę ;)
| Szczytna(466 m n.p.m.) |
| Ślęża |
Zza chmur wychodzi słońce i robi się całkiem przyjemnie. Chmury deszczowe już odeszły daleko w dal.
Jadę dalej. Przystaję jeszcze na moment tuż przed Jędrzejowicami przy polu golfowym.
Następnie bez przerw szybko jadę przez Jędrzejowice,Wiry,i następnie Tąpadła. Przed 18 jestem u celu. Wykonuję kilka zdjęć,ponieważ zrobiły się całkiem fajne warunki ;)
| Chełmiec i chmury przewalające się przez Karkonosze |
| W dali Trójgarb |
Jest dopiero 18,szkoda już wracać do domu,robię zatem odwrót i wracam do Wir. Tuż obok cmentarza wjeżdżam w fajną ścieżkę,z którego są całkiem niezłe widoki na Masyw Ślęży. Na moment muszę zboczyć z drogi,ponieważ z pola wyjeżdżają dwa duże traktory. Ładnie się prezentuje Masyw Ślęży w późnopopołudniowym świetle.
Dalej droga się kończy,więc robię odwrót i wracam z powrotem w okolice Kiełczyna. Zrobiły się fajne warunki,więc robię przerwę na zdjęcia :)
| Góry Sowie |
Poprawiły się też warunki do Dalekich Obserwacji. Całkiem fajnie widać Masyw Śnieżnika.
Z racji tego,że zrobiła się fajna widoczność postanawiam podjechać w kierunku Książnicy,tak samo jak parę godzin wcześniej. Mam nadzieję na ujrzenie Jesioników i wykonanie kilku zdjęć w ostatnim świetle zachodzącego słońca. Gdy rozkładam sprzęt,słońce powoli zmierza ku zachodowi. Rozpoczynam sesję foto.
Na początek ładnie widoczne Góry Sowie.
Ładnie się prezentuje Dzierżoniów na tle Masywu Śnieżnika w ostatnim świetle zachodzącego powoli słońca.
No i całkiem dobrze widoczne Jesioniki :)
W kierunku Karkonoszy niestety nadal chmury,więc zwijam sprzęt i zaczynam zjazd przez Kiełczyn w kierunku domu. Przejeżdżam przez Tuszyn i Włóki. Pomiędzy Włókami a Dzierżoniowem oglądam ładny spektakl na niebie :)
Dzisiejszą wycieczkę kończę o godzinie 20:30. Mimo nie do końca zrealizowanego planu jestem bardzo zadowolony z tej wycieczki :)
Dziękuję za uwagę
Pozdrawiam ! :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz