czwartek, 12 stycznia 2017

Poranny wypad - 10.01.2016

Niedziela(10.01.2016) Z samego rana widzę,że zapowiada się ładna,słoneczna niedziela. Postanawiamy wspólnie z tatą zrobić sobie klasyczny wypad w okolice Masywu Ślęży i oczywiście przy okazji porobić zdjęcia ;) Wyruszamy z domu kilka minut przed 8 rano i jedziemy w kierunku Włók. Z rana są liczne mgły,nie spodziewaliśmy się takich warunków. Tuż przed Włókami robimy pierwszą przerwę na zdjęcia.
Góry Sowie otulone chmurami


Jedziemy dalej. Szybko przejeżdżamy Włóki,Tuszyn i Kiełczyn. W Kiełczynie odbijamy w lewo w kierunku miejscowości Książnica. Kolejna przerwa na zdjęcia :)
Ładnie się prezentują Góry Sowie.

Na polach ładnie przewalają się poranne mgły :)
Po lewej kościół pw Najświętszego Serca Pana Jezusa w Tuszynie


Niestety z upływem czasu przejrzystość siada :/ Ale mimo to jedziemy dalej. Szybko przejeżdżamy przez Jędrzejowice,Wiry i Tąpadła. Kolejną przerwę robimy ponad miejscowością Tąpadła. Tutaj tylko dwa zdjęcia,ponieważ w kierunku zachodnim zdecydowanie gorsze warunki. 
Widoczny kościół pw NMP Królowej Polski w Świdnicy

W dali widoczna Krzyżowa góra(358 m n.p.m.) w Strzegomiu

Następnie podjeżdżamy na Przełęcz Tąpadła i zjeżdżamy w kierunku Sulistrowic. Z Sulistrowic w dali jest widoczny Sky Tower we Wrocławiu wystający ponad mgły.
Do Sky Tower'a 40 km

Ponad mgły wystaje także komin Wrocławskiej Elektrociepłowni wysoki na 186 m.

Jeszcze jedna fotka i lecimy dalej. 

Tuż za Przełęczą Sulistrowicką przy drodze z Sulistrowic do Olesznej robimy dłuższą przerwę na sesję foto. Na wschód zdecydowanie lepsze warunki :)
Po środku kościół pw św.Antoniego w Ratajnie



Teraz szybki zjazd do Olesznej i następnie jedziemy w kierunku Słupic. Przed Słupicami kolejna sesja foto. Widoki coraz fajniejsze :)


Widoki są tak fajne,że parę kilometrów dalej pomiędzy Stoszowem a Kołaczowem robimy kolejną przerwę.

By nie kończyć jeszcze wycieczki,postanawiamy podjechać jeszcze na Przełęcz Walimską w górach Sowich,by złapać jakieś większe mgły. Szybko więc jedziemy w kierunku Pieszyc i następnie Rościszowa. Będąc już w okolicach Przełęczy Walimskiej widać jak nad Wielką Sową się kotłuje.

Na Przełęczy Walimskiej przewalają się chmury. Jest klimat :)


Pora wracać do domu. Dzisiejszy wypad kończymy o 11:30. Był to niezwykle udany wypad,taki zupełnie spontaniczny :)

Dziękuję za uwagę.

Pozdrawiam ! 





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz